Arytmia serca nadciśnienie choroby serca układu krwionośnego.

Arytmia choroby serca kardiomiopatia nadciśnienie choroby układu krwionośnego.

tendencja do tachykardii

Za szybkie lub za wolne bicie serca, przyśpieszony rytm.

tendencja do tachykardii

Postprzez paula87 » 02 kwi 2010 09:03

tendencja do tachykardii

Witam wszystkich, jestem Paulina i mam 23 lata. Zdecydowałam się napisać o swojej historii gdyż obawiam się o swój stan zdrowia. Wszystko zaczęło się 4 lata temu. Przez ponad miesiąc miałam stan podgorączkowy, nie wiadomo od czego. Któregoś dnia przyszłam do swojej pani doktor, gdy zaczęła mnie badać to nagle zaczęła mierzyć puls i od razu kazała mi iść na ekg. Stwierdzili wtedy za wysoki puls. Dostałam skierowanie do szpitala. Trafiłam na oddział chorób wew. Tam mi ciśnienie spadło do 90/60, ekg niby w porządku wychodziło ale momentami odczuwałam jak serce odbija mi się o mostek... miałam robione wszelkie badania, rtg kręgosłupa, ekg zwykłe i wysiłkowe, badania tarczycy i nic nie wykryli...wypuścili mnie po 9 dniach z temp 39 z kawałkiem... u swojego lekarza rodzinnego dostałam metocard i xanax, z czasem mi przeszło... do czasu. Serducho odezwało się znowu z 3,5 tyg temu... w pracy zaczęły łapać mnie bóle w klatce, któregoś dnia tak mnie złapało, że nie mogłam przez chwilę nic zrobić, tylko się skuliłam i czekałam aż przejdzie.. trzymało mnie od 14 do 19. I tak potem te bóle mnie łapały każdego dnia, raz rzadziej, raz co parę minut...dodam, że puls znowu za wysoki miałam, wzrastał tak do ok 120ud/min minęło parę dni... nadeszła sobota pracująca... znowu bóle mnie dopadły, poszłam zmierzyć ciśnienie i puls... ciśnienie 150/100, puls 140.. źle sie czułam, w końcu zadzwoniliśmy po pogotowie... zanim przyjechali minęła godzina a u mnie się wszystko uspokoiło... przed samym ich przyjazdem zrobiłam się cała czerwona, całą twarz, broda uszy, nawet na klatce piersiowej... gdy w końcu przyjechali zmierzyli mi ciśnienie, było w normie... ale ekg już nie... wyszły im dodatkowe skurcze i zdecydowali się mnie zabrać do szpitala... Gdy dojechaliśmy na miejsce pan doktor na izbie przyjęć stwierdził, że mam temp i nic poważnego na ekg nie widać( pan z pogotowia zrobił tylko oczy na niego) i kazał mi iść do domu... Bomba... znowu spławiona... Wybrałam się do swojego lekarza rodzinnego. Przepisała mi Concore Core raz dziennie i Hydroxyzinum Vp 1 na noc..Puls co prawda mi się uspokoił, cisnienie tez.. trzymały mnie tylko bóle w klatce ale myślałam, że bedzie już ok... myliłam się.. Tydzień temu wracając póżnym wieczorem do domu poczułam się źle, gdy weszłam na klatkę schodową momentalnie zaczęłam się cała trząść, czułam że serce mi lata jak wariat, myślałam, że zaraz wykituję albo zemdleję już takie odpływy świadomości miałam. Tak się przestraszyłam, modliłam się żeby tylko dojść do domu.. Na szczęście nie zemdlałam i dotarłam, gdy spojrzałam w lustro to aż się przeraziłam, blada jak ściana, wory pod oczami.. masakra.. Po tym "Ataku" bóle w klatce nie ustąpiły, momentami się nasilały.. któregoś dnia dopadały mnie co pare sekund... puls mi wzrastał, odczuwałam szybsze bicie serca... parę dni temu znowu dostałam tego "ataku" w pracy. Może już nie o takiej sile jak za 1 razem ale drgawki dostałam, słabo mi się zrobiło, czułam jak serce mi lata i cała blada byłam... Gdy się w miarę uspokoiło, poszłam zmierzyć ciśnienie, 110/80 bodajże ale puls już 100... Zwolniłam się z pracy, słabo się czułam i w klatce ciągle mnie bolało, gdy czekałam aż ktoś mnie zawiezie do domu to znowu momentalnie całą czerwona się zrobiłam... nie wiem czemu.. Na następny dzień poszłam do lekarza, doktorowa kazała mi odstawić leki a przepisała mi metocard i xanax, stwiedziła, że mam tendencje do tachykardii...na następny dzień trafiłam do szpitala sterligna na izbę przyjęć... zrobili mi ekg, wyszło oczywiście w normie bo się dobrze czułam... potem pobrali krew żeby zbadać liczę elektrolitów, sód w normie, potas mieścił się w tej dolnej granicy, oczywiście przepisali mi go żeby jakoś unormować jego poziom. Wczoraj dostałam się do przychodni kardiologicznej, pan doktor stwierdził, że nie widzi u mnie jakiegoś większego zagrożenia i zlecił mi echo serca (termin 16. czerwca... ) i wizytę u lekarza zajmującego się zaburzeniami rytmu serca (21.06 wizyta). I kazał mi brać SotaHEXAL zamiast Metocardu... ZObaczymy co z tego wyjdzie... bóle w klatce męczą mnie codziennie, często mi się duszno robi... Dodatkowo mam jeszcze problem... w pracy jeżdże na wózku widłowym... dostałam zakaaz jazdy na nim przez to, że biorę takie leki... ostatnio byłam u pani orzecznik i stwierdziła, że mam przedłużać L4 dopóki kardiolog medycyny pracy nie stwierdzi co mi jest... miałam być zawieszona w jeździe na wózkach a tu wynika, że w ogóle nie dopuszczają mnie na razi do pracy... już sama nie wiem co mi jest... na tle nerwowym wątpię.. nie mam żadnuch problemów, przez ostatni okres czasu stresu nie odczuwałam... więc od czego to wszystko.. wiem, że babcia choruje na chorobę wieńcową.. ale nie wiem czy to ma coś wspólnego z moim przypadkiem... Dodam jeszcze, że często budzę się w nocy, nie mogę spać... raz mnie tak silne bóle w klatce obudziły, że nie mogłam się ruszyć..Mam jeszcze 2 wizyty u dwóch innych kardiologów, jeden medycyny pracy, druga wizyta prywatnie u lekarza, który podobno pracuję na sterlinga... Mam nadzieję, że chociaż oni dojdą do tego co mi jest bo ja już mam powoli dosyć, czuję się zbywana przez lekarzy...
paula87
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 28
Dołączył(a): 02 kwi 2010 08:06

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez tersa » 02 kwi 2010 17:05

Czy pisząc o szpitalu Sterlinga masz na myśli szpital w łodzi ? Jeżeli tak to koniecznie wybierz się do dr. Jana Ruty - on jest specjalistą od zaburzeń rytmu serca. Nie lekarzowi trudno jest cokolwiek radzic - na pewno choroba wymaga wyjaśnienia. Nie zaniedbuj tego - jeżeli możesz zrób badania Holter i echo pryw3atnie, bo będzie szybko - ale to jest koszt około 300 zł.
tersa
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 201
Dołączył(a): 21 kwi 2009 21:31

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez paula87 » 03 kwi 2010 10:50

Do Dr. Ruty trafiłam 3 dni temu będąc na izbie przyjęć, stwierdził, że mam się zapisać do przychodni kardiologicznej bo on przyjmuje tylko osoby, które wymagają hospitalizacji. A wczoraj w tej o to przychodni skierowali mnie do Poradni Zaburzeń Rytmu Serca (wizyta 21 czerwca... ), czyli tam gdzie P. Ruta przyjmuje....tylko, że do innego lekarza... i takie jest własnie odsyłanie.. dostałam namiary do dr. Krekory ze Sterlinga i u niego będę się leczyła prywatnie, tylko wizyta dopiero pod koniec kwietnia.. Ale lepsze to niż czekanie do czerwca.

Tersa razem za Echo i Holtera 300zł?? Plus wizyta 150zł.. Zdrowie jest drogie..
paula87
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 28
Dołączył(a): 02 kwi 2010 08:06

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez tersa » 03 kwi 2010 15:26

Drugim lekarzem specjalizującym się w zaburzeniach rytmu serca w Sterlingu jest. dr. Ptaszyński
Dr. Ruta przyjmuje prywatnie w Adamedzie na ul. Próchnika 35. Trzeba się z nim umówic wcześniej przez telefon - 609205120, codziennie w godz. 19 - 20.
Nie wiem jakie są terminy i jaka jest cena wizyty, bo ja dopiero mam zamiar udac się do niego po zrobieniu aktualnego Holtera i usg.
Z uwagi na koszty muszę to trochę rozłożyc w czasie.
Pozdrawiam.
tersa
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 201
Dołączył(a): 21 kwi 2009 21:31

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez Łukasz26 » 03 kwi 2010 22:09

hej,
Borykam się z problemami podobnymi do Twoich (też dość często mi tętno skacze powyżej 100,nawet w spoczynku),dodatkowo cierpię na arytmię i jestem w trakcie jej diagnozowania(łącznie od pół roku-w tym kraju musisz albo uzbroić się w cierpliwość,albo płacić).nie jestem w stanie powiedzieć co Ci dolega,mogę jedynie udzielić kilku rad. z przypisanych Ci lekarstw (hydroksyzyna,xanax) wynika,że lekarze nie wykluczają u Ciebie nerwicy( i prawdę powiedziawszy byłoby dla Ciebie, paradoksalnie, najlepsze rozwiązanie). też miałem kucia serca,napady duszności, parę razy byłem pewien,że już wykorkuję i ledwo do domu docierałem...i patrząc na to z perspektywy czasu muszę stwierdzić, że przynajmniej część tych ataków w pewnym sensie sam prowokowałem. z serduchem to jest tak, że jak poczujesz,że coś nierówno uderzy,albo po prostu-w pewnym momencie zrobi Ci się duszno(bo np. jedziesz autobusem, w którym jest duszno) zaczynasz się denerwować, nasłuchiwać, niepokoić...a to tylko nasila objawy. tak samo jest z kuciem-kiedy zastanawiałem się nad tym, czy mnie przypadkiem serce nie kuje,automatycznie zaczynało kuć.jak nie zwracałem uwagi (np.byłem czymś zajęty,trochę wypiłem) wszystko było ok.z tym kuciem,to jest też tak, że nie koniecznie musi być z serca-należałoby wykluczyć też klatkę piersiową/kręgosłup.na tego typy ataki się już praktycznie nie uskarżam, mogę Ci polecić, żebyś starała się zawsze mieć przy sobie butelkę wody mineralnej(najlepiej zimnej,mi picie wody bardzo pomagało),oraz validol.jest to lekki lek uspokajający, jak poczujesz, że serducho Ci wariuję, albo że robi Ci się słabo-weź jeden.
Nie przejmuj się, wszystko będzie dobrze.Gdyby coś z Twoim serduchem było bardzo nie tak, prawdopodobnie już by na czegoś trop wpadli.Czerwiec jest w cholerę daleko, więc jak najbardziej idź gdzieś prywatnie, zrób sobie holtera 12 i pójdź na konsultację, jeśli nie do jakiegoś super, to nawet do dowolnego kardiologa.jeśli coś jest nie tak z Twoim sercem na holterze będzie to widoczne jak na dłoni
Pozdrawiam
Łukasz
Łukasz26
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 7
Dołączył(a): 22 mar 2010 23:32

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez paula87 » 04 kwi 2010 07:15

Myślę, że Xanaxem zasugerowała się moja pani doktor bo 4 lata temu podał mi go inny lekarz po wyjściu ze szpitala... A wtedy podejrzewali stres przedmaturalny i ogólnie ciężkie chwile miałam za sobą... No ale teraz czym ja mam się stresować?? W pracy ok, w domu ok, ze znajomymi ok...Ośmielę się powiedzieć, że teraz jest to najspokojniejszy okres od 5 lat dlatego się dziwię tym wszystkim. Wczoraj siedząc u znajomych znowu wyczułam szybszy puls... już nawet nie sprawdzałam i tak go czułam... Bóle do tej pory mnie męczą.. szybciej się męczę niż kiedyś..


Tersa: No właśnie 21.06 mam wizytę u dr. Ptaszyńskiego.. ciekawa jestem... zobaczę co jeszcze pan dr. Krekora powie pod koniec kwietnia... mam nadzieję, że mi przyśpieszy echo i holtera.
paula87
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 28
Dołączył(a): 02 kwi 2010 08:06

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez Łukasz26 » 04 kwi 2010 09:20

U mnie też te objawy występowały w momencie,kiedy wszystko się wyjątkowo dobrze układało, nie miałem żadnych stresów, wszystko było ok.ale z tego co się orientuję nawet wtedy nasza podświadomość potrafi robić nam numery, poza tym-jest jedna rzecz,którą się z całą pewnością stresujesz-Twoje zdrowie.tak z ciekawości-palisz?jeśli tak to najlepsza pora żeby przestać (co prawda sam jestem jeszcze na etapie "rzucania"), masz teraz piękną pogodę-chodź dużo na spacery i staraj się nie skupiać na swoim sercu.w pewnym momencie doszedłem do czegoś takiego, że jak gdzieś miałem jechać, czy autobusem, czy samochodem, zawsze zastanawiałem się, gdzie na wszelki wypadek znajduje się najbliższy szpital,przychodnia itp, gdybym dostał tego ataku.praktycznie bałem się wyjść z domu, co wcale nie jest fajnym uczuciem.teraz żyję względnie normalnie, nie licząc problemów z arytmią i migotaniem przedsionków(niestety okazało się, że u mnie nie była to kwestia jedynie nerwicy).
Pozdrawiam,zdrowia życzę i Wesołych Świąt;)
Łukasz26
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 7
Dołączył(a): 22 mar 2010 23:32

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez paula87 » 04 kwi 2010 09:37

Rzuciłam palenie definitywnie.. kawy też na razie nie piję.. o alkoholu już zapomniałam...

Łukasz tylko ja nie odczuwam "paranoi" typu szukanie pobliskiego szpitala, zachowuję się normalnie, staram się nie myśleć o tym... ale każdy ból w klatce, każdy przyśpieszone bicie serca przypomina mi o tym wszystkim..
paula87
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 28
Dołączył(a): 02 kwi 2010 08:06

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez tersa » 05 kwi 2010 07:04

Już kiedyś na tym forum pisałam, że lekarze prawie wszystkich specjalności nadużywają rozpoznania "nerwica" do trudnych czasem do wyjaśnienia dolegliwości - dlatego nerwicę zostaw sobie na koniec - po wykluczeniu innych przyczyn. Trzymaj się i pisz co u Ciebie.
Wesołych Swiąt !
tersa
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 201
Dołączył(a): 21 kwi 2009 21:31

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez sleeping_sun » 05 kwi 2010 10:56

Dokładnie, im się nie chce nic robić. Ktoś przyjdzie do lekarza i powie- boli mnie noga, a lekarz-pewnie na tle nerwowym :lol: A no cóż, tacy są i nic się nie zrobi. Póki co, trzeba żyć. Wczoraj wieczorem coś mnie ściskało w klatce piersiowej, aż w plecach czułam. Dobrze, że szybko zasnęłam. Tak jakby łamało, jak łamią kości podczas grypy, ale mnie to w klatce na środku łamało, dobrze że nie aż tak bardzo, jakoś wytrzymałam i zasnęłam. W dodatku serce waliło jak oszalałe bez powodu, byłam spokojna. A myślałam, ze tylko podczas wysiłku mi tak wali. Mam nadzieję, że to chwilowe, albo przesilenie wiosenne :) Tersa- dostałaś moją wiadomość?
sleeping_sun
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 34
Dołączył(a): 07 mar 2010 09:19

Następna strona

Powrót do Tachykardia / Bradykardia / Częstoskurcze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości