Arytmia serca nadciśnienie choroby serca układu krwionośnego.

Arytmia choroby serca kardiomiopatia nadciśnienie choroby układu krwionośnego.

tendencja do tachykardii

Za szybkie lub za wolne bicie serca, przyśpieszony rytm.

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez tersa » 17 kwi 2010 06:51

P.S. raz jeszcze przeczytałam Twój pierwszy post, gdzie jednak napisałaś, że w ekg zapisały się skurce dodatkowe ( pobudzenie przedwczesne), tylko ważne jest jakie komorowe, nadkomorowe a może jedne i drugie i ile ich jest.
ZAdaj wyjaśnień od lekarza.
tersa
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 201
Dołączył(a): 21 kwi 2009 21:31

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez paula87 » 20 kwi 2010 05:01

Pójdę to się wszystkiego dowiem.. jeszcze 3 tygodnie..

Dzięki za pomoc i wsparcie, dam znać jak będę już coś wiedziała :)
paula87
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 28
Dołączył(a): 02 kwi 2010 08:06

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez Łukasz26 » 22 kwi 2010 14:57

tersa napisał(a):Łukasz, jak odczuwasz migotanie przedsinków ? Czy odczuwasz też ból w okolicy serca? Jak często masz napady i jak długo one trwają? Jak jesteś z tego powodu leczony?
Dziękuję, pozdrawiam.
P.s - czy mówił Ci kiedykolwiek kardiolog, że migotanie ma podłoże nerwicowe.

Hej, przepraszam za tak pozna odpowiedz,ale przez jakis czas nie bylo mnie w kraju.jak odczuwam...ciezko stwierdzic,bo sam do konca nie wiem,czy to co czuje,to wlasnie migotanie,czy tez arytmia.w kazdym razie z reguly po prostu czuje jak mi serce "skacze" totalnie bez rytmu, z przerwami, z seriami dodatkowych uderzen i bije duzo mocniej niz zwykle.czasem tez mam uczucie "drzenia" w klatce piersiowej-to moze byc to.co do bolu...przez dluzszy czas w ogole go nie odczuwalem, od paru dni boli mnie codziennie.czasami bol towarzyszy zaburzeniom rytmu,czasem jest zupelnie niezalezny.napady mam roznie-ostatnio mialem okres wyciszenia,bo w przeciagu 2-3 tygodni mialem je moze 3 razy,ale od paru dni znowu sie pogorszylo-mniej wiecej raz dziennie.trwaja roznie,od paru minut do paru godzin. w najgorszym okresie mialem kilka dziennie i z reguly trwajacych dlugo.co do leczenia...lekarz powiedzial mi ze mam migotanie przedsionkow i odeslal mnie do domu ze skierowaniem na holtera 12(ktorego mam za tydzien),takze praktycznie leczony nie jestem.poprosilem lekarza pierwszego kontaktu o recepte na propranolol, biore 10mg 4x dziennie,do tego acard/polocard.okazyjnie validol,kropelki nasercowe itp.co do ostatniego pytania-zbyt wiele o mojej dolegliwosci z kardiologiem nie gadalem,ale zapytam sie go,jak u niego bede (czyli 6.05).aha-dziwna rzecz.zawsze mialem cisnienie dosc w normie (120/70) teraz od paru dni (w sumie odkad mnie serce ciagle boli) mam 140/90 pomimo zazywanego propranololu...macie na to jakies logiczne wytlumaczenie?
Łukasz26
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 7
Dołączył(a): 22 mar 2010 23:32

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez Jacek » 22 kwi 2010 15:04

Może nerwy, stres, 140/90 to górna granica normy.
Jak się nie ma co się lubi to się kradnie co popadnie.
Avatar użytkownika
Jacek
Administrator
Administrator
 
Posty: 473
Dołączył(a): 29 sie 2008 21:11
Lokalizacja: Łódź

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez Łukasz26 » 22 kwi 2010 15:11

Jacek napisał(a):Może nerwy, stres, 140/90 to górna granica normy.

raczej nie...dolegliwości z sercem mam od prawie 3 lat,trochę już do tego "przywykłem" więc nerwy i stres bym odrzucił.najdziwniejsze jest to,ze mam takie ciśnienie po propronololu,który mi zwykle je sporo obniżał.zdarzało się, że miałem 100/80(nadal się zdarza-strasznie skacze mi to ciśnienie).a - jeszcze jedna sprawa, parę razy miałem 100/90 i 80/70.dziwi mnie ta mała różnica między górnym a dolnym...
Łukasz26
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 7
Dołączył(a): 22 mar 2010 23:32

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez paula87 » 11 maja 2010 12:11

Jestem po serii badań, więc mogę się już trochę wypowiedzieć... Wczoraj po tygodniu wyszłam ze szpitala. Trafiłam w zeszły wtorek bo na kolejnym kontrolnym EKG w poradni lekarskiej wyszła mi arytmia.. Trafiłam na oddział wew.. 2 dnia pobytu w szpitalu miałam założonego Holtera.. wynik podobno w porządku:

-83048 Qrs'ów
-średni rytm HR 75/min
- max rytm HR 140/min (dzień)
-min rytm 44/min (noc)

W czasie badania rytm zatokowy. Niemiarowość zatokowa. Bez zmian odcinka ST-T

Ponadto:
-0 poj nadkomorowych pobudzeń przedwczesnych
- 0 nadkomorowych częstoskurczy napadowych
- 20 tachykardii ( w ciągu dnia, max czas trwania 1 min 4 sek)
- 5 bradykardii ( w nocy, max czas trwania 40sek)
- 0 rytmów niemiarowych
-0 przerw
- 0 migotań przedsionków
- 0 bloków Wenckebach'a
- 1 poj przedwczesne pobudzenie komorowe

Na następny dzień miałam załątwiony transport na Echo w szpitalu Jonschera:

Wymiary jam serca:
-lewa komora- skurcz 32mm rozkurcz 48mm
-lewy przedsionek 26mm
- aorta 27mm
- prawa komora 299 mm
- mięsień IVS- skurcz 12mm rozkurcz 8mm
tył- skurcz 13mm rozkurcz 8mm

Zastawka mitralna: brzeźne zwłóknienia płatków, DecT- 280 ms

V maks: 0,8 m/s
E/A: 1,3

Zast aortalna: brzeżne zwłóknienia płatków
V maks: 1,1 m/s

Zast trójdzielna: bez zmian
V maks: 0,8 m/s

Zast płucna: bez zmian, AccT- 111ms
V maks: 0,8 m/s

Osierdzie: TAPSE-24mm
Opis dodatkowy: PP - 48mm x 37mm, LP- 48mm x 38mm
Kurczliwość: symetryczna, bez zaburzeń kurczliwośći
Frakcja wyrzutowa: 66% masa mięśnia lewej komory: 143,5 g

Tego samego dnia jak wróciłam do szpitala na stoki zrobili mi próbę wysiłkową i też podobno ok:
Opis: Pacjentkę obciążono wysiłkiem wg protokołu Bruce'a. W badaniu spoczynkowym bez zmian odcinka ST. Próbę przerwane w 2 min. 3 etapu, przy obciążeniu ok. 8,5 MET z powodu osiągnięcia limitu tętna. W czasie wysiłku bez zmian odcinka ST-T charakterystycznych dla niedokrwienia m. sercowego. Prawidłowa reakcja RR.

Po tych wszystkich badaniach zalecili zrobić mi gastroskopie. Zgodziłam się i na następny dzień miałam wykonane badanie.. wynik niezaciekawy.. nadżerkowe zapalenie błony śluzowej żołądka i reflux żółciowy..

Opinia końcowa lekarzy... bóle w klatce spowodowane nadżerkami, a to że szybka jestem w ciągu dnia to niby z nerwów i stresu. Tłumaczyłam doktorowej, że teraz mam spokojny okres w życiu, że 4 lata temu jak leżałam miałam gorszą sytuację życiową a lżejsze objawy a teraz gdy jest spokojnie to takie cholerstwa mnie łapią... ale ona mnie zapewniła, że z sercem jest ok. A gdy się zapytałam czemu mimo wszystko wysyła mnie do prywatnego kardiologa to odp, że dla mojego spokoju... no spoko... trochę mnie to zaskoczyło, gdyż byłam nadal święcie przekonana, że coś jest jednak nie tak... PRzepisała mi tam lek na żołądek i Propranolol doraźnie jak kołątania mnie złapią... spoko.. Wyszłam ze szpitala o 13 a wizytę u doktora Krekory miałam pod wieczór.. Przyszłam do niego i mówię o bólach o kołataniu o tym ataku co się ze mną dzieje, dałam mu ekg i wszystkie wyniki do obejrzenia... Powiedział, że bóle go nie interesują i zapytał się tylko mnie czy kołątania czuję codziennie, odp że tak... zrobił mi usg serca i powiedział, że już wie co mi jest.. jakiś rodzaj częstoskurczu, nie pamiętam jaki bo długa nazwę wypowiedział. Zilustrował mi to mniej więcej na obrazku. Powiedział, że w lewej komorze mam jakieś dodatkowe coś tam (włókno?, zwłóknienie?), które powoduje te częstoskurcze u mnie... A to, że na Holterze nie wyszło to tylko dlatego, że w szpitalu leżałam. Powiedział, że nie jest to tak groźne dla życia ale będzie uciążliwe dla mnie. Pan doktor odstawił mi ten Propanolol...ma mi przyśpieszyć wizytę w poradni zaburzeń rytmu serca i umówić na zabieg (Stymulację?), który ma wywołać u mnie arytmię.. a potem zabieg wszczepiania czegoś tam w pachwinę.. byłam już tak zakręcona, że już nie wiem co.... i powiem Wam szczerze, że mimo wszystko wyszłam zadowolona z gabinetu... bo wiedziałam, że coś jest ze mną nie tak, nie wierzyłam, że to wszystko na tle nerwowym. No i wiem że nie zagraża to mojemu życiu, jedynie będzie to dla mnie uciążliwe ale pan doktor zapewnił, że po tym zabiegu będę miałą spokój.

No i takie podsumowanie mojej sytuacji. Przy okazji mam pytanie. Jak wygląda taki zabieg? Długo on trwa? Leży się wtedy w szpitalu?

Pozdrawiam serdecznie
paula87
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 28
Dołączył(a): 02 kwi 2010 08:06

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez tersa » 11 maja 2010 17:33

Dosyc niejasno piszesz o czekającym Cię zabiegu, Czy to nie jewst po prostu ablacja ?
tersa
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 201
Dołączył(a): 21 kwi 2009 21:31

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez paula87 » 12 maja 2010 04:47

Z tego co czytałam wczoraj w internecie to chyba jest to ablacja. Ciężko mi powiedzieć bo takie słowo nie padło w gabinecie ale opis zabiegu jest podobny do tego.
paula87
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 28
Dołączył(a): 02 kwi 2010 08:06

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez paula87 » 02 cze 2010 13:55

Witam. W poniedziałek miałam ablację.. Generalnie zabieg się po części nie udał.. Nie mogli u mnie wywołać arytmii i nie znaleźli przez to jej źródła.. Jedyne co udało się zrobić to modyfikację RF przewodzenia w drodze wolnej w obrębie łącza przedsionkowo- komorowego. Ale za to wczoraj jak na złość arytmie mnie łapały, co ekg robili to arytmia... Dzisiaj mnie wypuścili. Przepisali mi Betaloc ZOK i Polocard.. No i generalnie powiedzieli mi, że jak częstoskurcze będą się powtarzały w dużym stopniu to czeka mnie kolejna ablacja.. Jak zawsze mam farta..
paula87
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 28
Dołączył(a): 02 kwi 2010 08:06

Re: tendencja do tachykardii

Postprzez Jacek » 02 cze 2010 20:11

Wiele czytałem już postów, że ablacja się nie udała, że jej nie złapali czy coś, widać ta metoda leczenie jeszcze nie jest taka pewna, ale dobrze że umieją kontrolować arytmie, jak coś to 220V i już :)
Jak się nie ma co się lubi to się kradnie co popadnie.
Avatar użytkownika
Jacek
Administrator
Administrator
 
Posty: 473
Dołączył(a): 29 sie 2008 21:11
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Tachykardia / Bradykardia / Częstoskurcze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości