skurcze dodatkowe?? luźne rozmowy jak z nimi żyć/walczyć ?
w chwilach bardzo stresujacyh mam takie dziwne kopanie, przewracanie, szarpanie serce (nie wiemjak to inaczej nazwac) Nigdy nie zdarzyly sie podczas badan chociaz tez sa bardzo stresujące. Czy to normalne? Nie wiem jak je zlapac. Holter wykryl niegorzne jakies dodatkowe skurcze ktorych nie czulam wtedy. A te ktore czuje sa straszne. To ejst ciag tych rpzewracan szarpniec.. Serce traci wtedy normalny tryb bicia jesli mozna to tak ujac tylko sie szarpie jakby chcialo uciec z klatki piersiowej. Nigdy nie ze mdlalam z tego powodu ale czulam sie jakby mialo to zaraz nastapic. W trakcie ejst zle samopoczucie:( Jestem okrepnie zestresowana osoba , zalekniona wiec to mnie bardziej dobija. Lekarz (bylam gdy bylam w ciazy) nic nie powiedzial na to co ja mu mowilam o tych szarpaniahc i kopaniach . stwierdzil ze albo jest wszystko ok albo medycyna nie zna mojego przypadku hmmmm Niby jest ok ale ja sie zle czuje:( i mam tachykardie z byle czego. czy mam isc do 3 kardiologa? czy jest sens? Nie wiem jak uchwycic te szarpania, nie mam ich na zawolanie (tego ciagu ). Jak wyczytalam na niektorych postach to niekttorzy maja takie pojedyncze kopniecia ale pomieszane z normalnym biciem serca nawet kilkadziesiat razy dziennie. Ja mam sporadyczne kopniecia pojedyncze tak raz na miesiac raz dziennie ale to zazwyczaj zalezy po jak bardzo stresujacym dniu ejstem. Pomijajac oczywiscie te ciagi szarpniec. Przepraszam ze tak chaotycznie ale myslac o tym co pisze juz mam szybką akcje serca:(

