Jestem nowy na forum
Pół roku temu miałem atak arytmii. Ciśnienie 220 / 120, puls zwariowany, nierówna praca - przerywana. Kroplówka i wszystko wróciło do normy po pół godzinie.Obecnie wydaje mi sie że mam dodatkowe skurcze. To znaczy zacząłem odczuwać, bo jak mówią lekarze mają je wszyscy ludzie więcej i mniej, jedni odczuwają inni nie itd. Mam wrażenie jak by serce na chwile stawało i ruszało z szarpnięciem w klatce pierśowej. Czasami promieniuje do gardła. Zauważam nasilenie w chwilach stresowych, ale występują też gdy nic sie nie dzieje. Miewam też chwilowe zawroty głowy. Zażywam Betalok ZOK 25 1x na dzień
Idą wakacje na pewno dużo ludzi z arytmią będzie wendrować po świecie. Mam pytanie jaki wpływ ma latanie samolotem na arytmie, czy dodatkowe skurcze uniemożliwiają latanie, a może są źle znoszone w samolocie? .A co z częstoskurczami w samolocie ?. Podzielcie się opiniami. Może pytaliście swoich lekarzy o opinie?.


