Arytmia serca nadciśnienie choroby serca układu krwionośnego.

Arytmia choroby serca kardiomiopatia nadciśnienie choroby układu krwionośnego.

Rozmowy o zabiegach na wesoło

Luźne rozmowy na różne tematy, nie tylko sercowe.

Rozmowy o zabiegach na wesoło

Postprzez abisynka » 01 wrz 2008 00:49

W tym temacie możemy sobie opowiadać o zabiegach w wesołej formie :) - tak aby się odstresować przed zabiegiem jak i po :)
Pamiętaj
są osoby które już nigdy nie zobaczą słońca
są osoby które nigdy nie usłyszą jak słowik śpiewa
są osoby które nigdy nie będą czuć tego co masz w sobie
wiec wstań i pokaż światu że żyjesz
po to aby nie pozwolić zatracić w sobie szczęścia i miłości
Avatar użytkownika
abisynka
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 3465
Dołączył(a): 29 sie 2008 21:20

Re: Rozmowy o zabiegach na wesoło

Postprzez abisynka » 01 wrz 2008 15:46

ja chciałam powiedzieć że jestem panikara i mi wstyd, ale tak bardzo się boję jakiegokolwiek zabiegu że wszystko bym chciała w narkozie :)

ja poprosze mnie uśpić, ewentualnie związać, zgłuszyć i zakneblować bo inaczej za siebie nie ręczę - mam ostre ząbki i gryze w obronie własnej :twisted:
Pamiętaj
są osoby które już nigdy nie zobaczą słońca
są osoby które nigdy nie usłyszą jak słowik śpiewa
są osoby które nigdy nie będą czuć tego co masz w sobie
wiec wstań i pokaż światu że żyjesz
po to aby nie pozwolić zatracić w sobie szczęścia i miłości
Avatar użytkownika
abisynka
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 3465
Dołączył(a): 29 sie 2008 21:20

Re: Rozmowy o zabiegach na wesoło

Postprzez Mickey » 01 wrz 2008 17:09

Zabiegu nie ma sie co bac.....Szcezrze- jakbym musiala jeszce raz podejsc do ablacji poszlabym z usmiechem na twarzy... .przeciez to nic strasznego.Wiekszosc zalezy jednak od czlowieka,od jego nastawienie psychicznego,emocjonalnego.... .buziaki:*
Avatar użytkownika
Mickey
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 9
Dołączył(a): 01 wrz 2008 05:51
Lokalizacja: Zamość

Re: Rozmowy o zabiegach na wesoło

Postprzez abisynka » 01 wrz 2008 17:33

Mickey napisał(a):Zabiegu nie ma sie co bac.....Szcezrze- jakbym musiala jeszce raz podejsc do ablacji poszlabym z usmiechem na twarzy... .przeciez to nic strasznego.Wiekszosc zalezy jednak od czlowieka,od jego nastawienie psychicznego,emocjonalnego.... .buziaki:*

zgadzam się tylko ja jestem już taka i niestety nawet głupiego pobierania krwi się boję i nic na to nie poradze :lol: . nie zapomnę jak pielegniarka z moje przychodni zawsze głąskałą mnie po ręce jak mi krew pobierała :) fajna kobieta a na koniec była nagroda - kurcze ale żebym to ja była dzieckiem :) - stara baba ze mnie - ale panikara oj :lol:
Pamiętaj
są osoby które już nigdy nie zobaczą słońca
są osoby które nigdy nie usłyszą jak słowik śpiewa
są osoby które nigdy nie będą czuć tego co masz w sobie
wiec wstań i pokaż światu że żyjesz
po to aby nie pozwolić zatracić w sobie szczęścia i miłości
Avatar użytkownika
abisynka
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 3465
Dołączył(a): 29 sie 2008 21:20

Re: Rozmowy o zabiegach na wesoło

Postprzez Urszulka » 01 wrz 2008 17:38

Czesc Wszystkim ja mam 9000 komorowych na dobe i powiedzialam sobie, ze jak dojda do 2000 tys to pòjde na ablacje bo chyba strach mnie blokuje albo mam jeszcze nadzieje, ze same przejda. ;)
Avatar użytkownika
Urszulka
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 213
Dołączył(a): 31 sie 2008 22:05
Lokalizacja: Mielec/Lecce

Re: Rozmowy o zabiegach na wesoło

Postprzez abisynka » 01 wrz 2008 17:52

ulcia a wypuścili cię już ze szpitala? czy dalej cię przetrzymują :mrgreen:
Pamiętaj
są osoby które już nigdy nie zobaczą słońca
są osoby które nigdy nie usłyszą jak słowik śpiewa
są osoby które nigdy nie będą czuć tego co masz w sobie
wiec wstań i pokaż światu że żyjesz
po to aby nie pozwolić zatracić w sobie szczęścia i miłości
Avatar użytkownika
abisynka
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 3465
Dołączył(a): 29 sie 2008 21:20

Re: Rozmowy o zabiegach na wesoło

Postprzez Mickey » 01 wrz 2008 18:07

Ula mam nadzieje,ze starch przed ablacja zniknie...jakby cos to daj znac pare dni wczesniej a napewno Cie tak nastawie kochana,ze pojdziesz usmiechnieta. :D
Avatar użytkownika
Mickey
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 9
Dołączył(a): 01 wrz 2008 05:51
Lokalizacja: Zamość

Re: Rozmowy o zabiegach na wesoło

Postprzez Urszulka » 01 wrz 2008 21:08

Juz jestem w domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem zdrowa a przynajmniej tak mòwia.....nie dali lekow ani nic i kazali cieszyc sie zyciem :D :lol:
Avatar użytkownika
Urszulka
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 213
Dołączył(a): 31 sie 2008 22:05
Lokalizacja: Mielec/Lecce

Re: Rozmowy o zabiegach na wesoło

Postprzez edward koźluk » 02 wrz 2008 14:20

Urszulka napisał(a):Juz jestem w domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem zdrowa a przynajmniej tak mòwia.....nie dali lekow ani nic i kazali cieszyc sie zyciem :D :lol:

To teraz spróbuj nie realizować zaleceń lekarskich :evil:
Avatar użytkownika
edward koźluk
Ekspert
Ekspert
 
Posty: 456
Dołączył(a): 31 sie 2008 11:21

Re: Rozmowy o zabiegach na wesoło

Postprzez Urszulka » 02 wrz 2008 16:03

edward koźluk napisał(a):
Urszulka napisał(a):Juz jestem w domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem zdrowa a przynajmniej tak mòwia.....nie dali lekow ani nic i kazali cieszyc sie zyciem :D :lol:

To teraz spróbuj nie realizować zaleceń lekarskich :evil:

Na prawde chcialabym doktorku ale czasami sie nie da :( Zawsze bede miec w podswiadomosci, ze mam te skurcze prawie 9000 na dobe i, ze cos mozze w kazdej chwili sie "popsuc", chociez musze przyznac, ze ostatnio czuje ich mniej :D
Avatar użytkownika
Urszulka
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 213
Dołączył(a): 31 sie 2008 22:05
Lokalizacja: Mielec/Lecce

Następna strona

Powrót do Rozmowy o wszystkim i niczym

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości