witam,
jestem po trzecim zabiegu ablacji i przez pierwsze 6 tygodni moje samopoczucie było super! Chociaż wykonujący zabieg lekarz powiedział, że daje 70% pewności, że arytmie nie wrócą, myślałam że wszystko będzie dobrze. Niestety ostatnio arytmia wróciła i znowu mam napady migotania, trzepotania i częstoskurcze. Wprawdzie po zażyciu leków dolegliwości ustępują, ale martwi mnie, że kolejna próba "naprawienia" mojego serca okazała się nieudana. Mam pytanie czy ktoś miał podobne doświadczenia i czy jest nadzieja, że te moje arytmie są przejściowe i znowu wszystko wróci do normy, czy czeka mnie jednak kolejny zabieg. Ile razy można mieć abalcję?

