Witaj Kai_89
Bardzo dawno mnie tu nie było jednakże postanowiłam zajrzeć i....natknęłam się na Twój post. Widzę, że nie jest najnowszy ale......może zajrzysz i przeczytasz to co mam do napisania
Jestem dużo starsza od Ciebie ale na zaburzenia rytmu choruję od 2005 roku. Miałam już cztery ablacje i jedną "nieudaną" podobnie jak TY

Ta "nieudana" była trzecim podejściem do zabiegu i podobnie jak u Ciebie nie udało się wywołać częstoskurczu i lekarze nie mieli nic do roboty

Jak widzisz po tej "nieudanej" próbie miałam kolejne ablacje więc zawsze jest szansa, że i tym razem u Ciebie uda się wywołać częstoskurcze i zrobić ablację czego Ci z całego mojego "połatanego" serca życzę. Piszę "połatanego" bowiem jestem po dwóch poważnych operacjach na otwartym sercu bo mam wrodzoną wadę

Ostatnią ablację miałam 17 października 2011 więc dokładnie dwa miesiące temu. Czuję się świetnie
Jeśli możesz to napisz mi proszę gdzie odbyła się Twoja ablacja ? Ja miałam wszystkie w warszawskim Instytucie Kardiologii w Aninie i jeśli chcesz mogę dać Ci namiary
Serdecznie pozdrawiam i życzę zdrówka
Scarlett