Witam.
Mam pytanie do lekarza.
Otóż od ok 2 lat mam problemy ze zdrowiem, najpierw gardło, potem nadciśnienie i hormony.
Na początku moje nadciśnienie wahało się od 140/90 do 160/100, nic u mnie nie zdiagnozowano, byłem na oddziale nefrologicznym, i zapisali mi Amlozek Propranolol i Iporel. Ale Amlozek musiałem odstawić, bo mi nogi puchły.
Ciśnienie miałem w miarę OK, i tutaj mój błąd, leki brałem dość nieregularnie.
Poszedłem do pracy. W Listopadzie 2008 z pracy zabrała mnie karetka, bo źle się czułem, rytm serca miałem 140/min, karetka zabrała mnie do szpitala, i okazało się że mam potas poniżej normy 3,5.
Zostałem skierowany do kliniki endokrynologi, gdzie diagnozowano mnie w kierunku zesp. Conna, oraz okazało się że mam problemy z tarczycą (TSH podwyższone, FT3 i FT4 też, oraz przeciwciała anty TPO), wyszedł mi aldosteron na górnej granicy normy w surowicy, badań z moczu nie mam, bo zagninęły w klinice. W tomografi Jamy brzusznej wyszło mi zgrubienie w nadnerczu 5 mm, powiedzieli że to jest za małe.
Następnie po kilku miesiącach znowu wylądowałem na izibe przyjęć skok ciśnienia 200/120 i tętno 130, podali mi leki i puścili do domu. Po za tym moje ciśnienie było w porządku.
Udałem się do kardiologa na echo serca, i powiedział że jest ok.
Do dzisiejszego dnia zaliczyłem jeszcze kilka takich skoków, max 230/130 w drugi dzień świąt,w 2 godziny spadło do 120/90, poza tymi skokami moje ciśnienie jest dobre.
I teraz moje pytanie czy takie skoki ciśnienia mogą doprowadzić do przerostu serca i innych uszkodzeń, po lekarze mi mówią że żeby doszło do przerostu to ciśnienie musi się utrzymywać stale podwyższone przez dłuższy okres czasu, a ja mam tylko skoki ? Ciśnienie sprzed 50 sekund:
122/72 puls 66

