witam serdecznie:) moja dolegliwosc to napadowy czestoskurcz nadkomorowy mam to od trzech lat i bardzo mi dokucza w zyciu codziennym nie wiem jak wy ale ja odczuwam okropne uderzenia w gardle no i to jest poczatek mojego ataku
serce wali mi jak oszalale lęk ze scina z nog mam problem ze swoim lekarzem czasami mysle ze jestem zbywana i ze tak naprawde zupelnie mnie nie rozumie ja natomiast nie za bardzo sobie z tym radze

