Odczuwam te skurcze jako przeskok w sercu ,potkniecie serca w sumie to trudno nazwac,czuje je jako dyskomfort ,ablacji nie zaproponował mi zaden kardiolog ,mowia ze nie ma potrzeby.wogole o tym nie ma mowy .Kazdy kardiolog mowi ze te skurcze to nic groznego,tylko ze trudno z nimi zyc .Mysle ze trzeba brac leki ,i zyc dalej ..Kilka razy byłem w szpitalu dali magnez w kroplowce , badania wszystko ok i do domu a skurcze dodatkowe jak sa tak sa ,wyganiaja mnie zawsze do domu .Myslałem ze tylko ja choruje na te skurcze ,ale kiedy trafiłem na te forum widze ze jest nas wiecej ,moze to glupie ale odrazu lepiej sie czuje wiedzac ze nie jestem sam

wiem ze sa osoby ktore dodatkowych maja jeszcze wiecej i czuja sie gorzej niz ja ,gdyby ktos chcial pogadac zadac jakies pytanie prosze pisac ......pozdro