Arytmia serca nadciśnienie choroby serca układu krwionośnego.

Arytmia choroby serca kardiomiopatia nadciśnienie choroby układu krwionośnego.

Dodatkowe skurcze komorowe

Problemy z arytmią komorową, nadkomorową, bigeminie, trigeminie, uczucie kołatania, walenia serca, podchodzenia do gardła, przeskakiwania itp.

Dodatkowe skurcze komorowe

Postprzez Jacek » 01 wrz 2008 11:37

Dodatkowe skurcze komorowe od jakiegoś czasu towarzyszą mi w życiu bardzo nieprzyjemni koledzy wywołujący dodatkowe pobudzenia mojego serduszka. Odczuwalne jest to przeze mnie jako krótka pauza w biciu serca po której występuje mocne uderzenie odczuwalne w gardle. Niekorzystnie wpłyneło to na stan mojej psychiki, staram sobie z tym ardzić.

W tym momencie przyjmuję Ispotin 120 SR, Xartan 50 na nadcisnienie, i Seroxat na stany lekowo depresyjne, a wy kochani jak sobie radzice z tym , jakie macie doświadczenia.

Pozdrawiam
Jak się nie ma co się lubi to się kradnie co popadnie.
Avatar użytkownika
Jacek
Administrator
Administrator
 
Posty: 473
Dołączył(a): 29 sie 2008 21:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Dodatkowe skurcze komorowe

Postprzez Gabi » 01 wrz 2008 11:46

Jak mamy skurcze to sobie nie radzimy :D rozpaczamy, wściekamy się a podczas bigeminii chcemy sobie wyrywać serce :evil:

skurcze komorowe mam od początku roku, przy czym na początku były sporadyczne, ok 10 na godzinę i nie uprzykrzały mi życią. Ale w maju, po cięzkich przeżyciach przeszły nagle w tysiące oraz rytmy podwójne i potrójne-bigeminia, trigeminia. Najgorsza jest dla mnie bigemina, szczególnie jeśli trwa kilka godzin non stop :evil: taki stan zupełnie wyklucza mnie z życia, snu, pracy, jakiegokolwiek działania.

leki są nieksuteczne :?: nie ma żadnych eguł i zasad w które mogłabym ubrać swoje skurcze, są niezalezne od zażywanych leków, stanu emocjonalnego(choć na początku zależały od niego, przez powiedzmy utrwaleniem się arytmii), jedyne co, to nasilają się podcza burzy, najgorszy kryzys miałam podczas ogromnej burzy z wyładowaniami, która trwała ok 5 godzin a wraz z nią bigeminia non stop. Ratowałam się blokerami, magnezem, potasem i lekami uspokajającymi-nic, burza się skończyła, serce się uspokoiło. zwyczajnie robią sobie ze mną co chcą :roll:

pozdrawiam skurczowców
rzecz w tym, żeby rodząc się oryginałem, nie umrzeć kopią...
Gabi
Moderator
Moderator
 
Posty: 344
Dołączył(a): 29 sie 2008 22:11
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Dodatkowe skurcze komorowe

Postprzez anula » 02 wrz 2008 21:28

kurde ja to mysle ze te skurcze psuja nasza psychike:( ja przez to wyladowałam u psychiatry na stany lękowe...raczej paniczne.Wiadomo ze jak serducho zle bije to cos sie dzieje i wtedy powstaje błedne koło.Ja to tez zauwazyłam ze jak za duzo wsłuchuje sie w soje bicie serca to ono zaczyna szalec:(.Jacku pewnie juz zauwazyłes ze im wiecej sledzisz swoj organizm tym masz gorsze samopoczucie,a te pezeskoki w serduchu tzw pauzy to ja mam juz od 20 lat ,<czyli jak sie zaczeło byłam nastolatka>przyłaczyły sie w krótkim czasie do tego dodatkowe skurcze,budze sie w nocy w bezdechu z walacym sercem jak młot...jakos sobie radze.. nie wiem wynajduje jakies dziwne zajecie zeby tylko one odeszły jak najszybciej,choc to nie zawsze pomaga:( bo od jakiegos czasu skurcze dodatkowe juz nie są pojedyncze a wielokrotne:(.
Ja przez ten czas zaczełąm duzo pracowac nad soba tzn;przede wszystkim nie sprawdzam juz jak bije mi serce , nie sprawdzam pulsu na szyi.. to pomogło mi mniej wpadac w panike, i przed wszystkim jak serucho zaczyna zle bic nie mysle sobie,,, znowu sie zaczeło... wrecz odwrotnie mysle sobie,,, kurde zaraz przejdzie,,, chyba jeszcze dlatego zyje .pozdrawiam
anula
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 43
Dołączył(a): 02 wrz 2008 20:48

Re: Dodatkowe skurcze komorowe

Postprzez Jacek » 02 wrz 2008 22:30

No i właśnie tego się boje, że bedzie ich coraz więcej i coraz bardziej skomplikowane. Anula robiłaś holtera ostatnio, jaki wynik ? bierzesz coś na skurcze ? nie myślisz o ablacji z lekarzem ?

Pzdr.
Jak się nie ma co się lubi to się kradnie co popadnie.
Avatar użytkownika
Jacek
Administrator
Administrator
 
Posty: 473
Dołączył(a): 29 sie 2008 21:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Dodatkowe skurcze komorowe

Postprzez Urszulka » 03 wrz 2008 00:30

Odkad nabawilam sie nerwicy lekowej zaczely sie skurcze dodatkowe. Na poczatku 5-6 dziennie. panika ,lekarze itd. Jak powiedzieli mi, ze to nic powaznego to ucichly nie mialam ich przez kilka miesiecy, pòzniej pojawialy sie w momentach stresu, w momentach emocjonujacych lub w czynnosciach odstepujacych od normy zycia codziennego typu wyjscia do pubu, wyjscia ze znajomymi, wizyta u lekarza, ale bylo ich bardzo malo. Podczas wizyty u lekarza, do ktòrego poszlam z przeziebieniem, mialo miejsce jedno zdarzenie. Osluchujac mnie posluchal mojego serduszka, ktòre w tym momencie "przeskakiwalo"popatrzyl na mnie wielkimi oczami :shock: i powiedzial ty masz arytmie, to trzeba leczyc!!!!!! Ja mu na to, ze mam to tylko w momencie stresu. A on na to to moze byc niebezpieczne!!!!!!!!KRETYN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Od tego momentu zaczelo sie bledne kolo. Skurcze pojawialy sie czesciej, panika inne objawy nerwicy itd. potem znalazlam normalnego lekarza, ktòry pomògl mi wyjsc z tego blednego kola. Jakies dwa trzy lata nie odczuwalam ich w ogòle, troche objawòw nerwicy i niewielki niepokoj nie komplikujacy zycia. Noi mniej wiecej rok temu zaczelam odczuwac dziwne sciskanie w gardle jakby cos tam bylo, poszlam do laryngologa i powiedzial mi, ze mam chroniczne zapelenie czegos tam przy przelyku. ja oczywiscie nie uwierzylam, myslalam o raku itp. No przyplataly mi sie znowu skurcze na poczatku nie bylo ich duzo. Zwiekszaly sie z czasem, im bardziej wsluchiwalam sie w swòj organizm tym bylo ich wiecej i znòw wycieczki po lekarzach, laryngologach i tp.Wszyscy mòwili to samo co do gardla w koncu uwierzylam ale skòrczy bylo coraz wiecej wiec zaczelam troszke przejmowac sie tymi skurczami. Podczas kontrolnej wizyty u mojego inernisty w Polsce jak bylam na urlopie, posluchal mojego serduszka, ktòre oczywiscie sie przekoziolkowalo w rytm bigemini powiedzial: moze by bylo lepiej zrobic ablacje to bys sie przestala meczyc. Oczywiscie powiedzial mi, ze te skurcze nie sa grozne ale ja jak uslyszalam, ze moje serce "wymaga" oczywiscie w mojej wyobrazni, zabiegu juz pojawilo sie ich coraz wiecej i wieciej i wiecej, Doszlam do 9000 na dobe, komorowe pojedyncze no i bigeminia. Jak zobaczylam holtera bylo jescze gorzej. Psychicznie zaczelam wysiadac, No i znòw kardiolog tym razem inteligetny wytlumaczyl jak sie sprawy maja i ze to na prawde nie grozne. Zaczyna powoli ich byc coraz mniej i mam nadzieje, ze uda mi sie przezwyciezyc moja psychike i podswiadamosc, ze ze strony mojego serca nic mi nie grozi. Wniosek z tego, ze im wiecej myslisz tym jest ich wiecej jak jest ich wiecej, wykanczamy sie psychicznie.Trzeba znalezc w sobie , nie wiem jak, sile by przezwyciezyc to wszysko w naszej glowie. Moze one nie znikna tak do konca ale na pewno nie zniszcza nam zyci, ktòre i tak jest ciezkie.
Mam nadzieje, ze Jacek tym razem nie wykasuje tego co napisalam, bo mam nadzieje, ze moje otwrcie sie(rzadko mi sie to zdarza) moze komus pomòc przezwyciezyc to cholerstwo choc mnie tak do konca sie to jeszcze nie udalo.Pozdrowienia dla wszystkich skurczakow. ;)
Avatar użytkownika
Urszulka
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 213
Dołączył(a): 31 sie 2008 22:05
Lokalizacja: Mielec/Lecce

Re: Dodatkowe skurcze komorowe

Postprzez edward koźluk » 03 wrz 2008 10:29

Kilka puntów wymaga wyjaśnienia.
Dlaczego niektórzy lekarze bardzo przejmują się zaburzeniami rytmu? Bo u części chorych moga one być groźne. lekarz rodzinny nie może znać się szczegółowo na wszystkim i lepiej jak kilka osób niepotrzebnie skieruje na konsultację kardiologiczną /elektrofizjologiczną niż przegapi jednego pacjenta, którego powinie pilnie skierować. Algorytm jest prosty - jeżeli coś budzi wątpliwości należy postępować według najgorszego z potencjalnie mozliwych wariantów. W przypadku chorego serca arytmia komorowa może być groźna dla życia. W przypadku zdrowego organicznie serca mówi się o tzw. "łagodnej arytmii komorowej", która nie zabija (ale potrafi nieźle uprzykrzyć życie). Jeżeli łagodna arytmia komorowa nie daje żadnych objawów - nie wymaga żadnego leczenia (nawet bardzo liczna), jeżeli jest objawowa lub powoduje osłabienie serca (obniżenie tzw. frakcji wyrzutowej) istnieją wskazania do leczenia: w grę wchodza dwie grupy leków - betablokery (zwane też betaadrenolitykami) i blokery kanałów wapniowych. Inne leki sa zbyt toksyczne by uzasadnione było ich stosowanie w tej grupie chorych. Gdy leki te są nieskuteczne, dają objawy niepożądane czasem z innych względów - rozważa się leczenie inwazyjne metodą ablacji.
Pojedyncze skurcze dodatkowe ma każdy człowiek i nie ma sensu ich leczyć gdy są incydentalne (leczenie jest gorsze od "choroby"). Gdy wchodza w tysiące i przeszkadzają można myśleć o leczeniu. Leczenie zabiegowe (ablacja) ma sens gdy występuje >5tys pobudzeń/dobę (przy czym nie jest to tak, że w 3 holterach jest 100 pobudzeń, w jednym 5000 - tu zabieg jest trudny do przeprowadzenia. Gdy skurczów jest mniej czas poszukiwania miejsca za nie odpowiedzialnego (tzn. czas zabiegu) jest bardzo długi a weryfikacja żadna (stąd trzeba robić kilka zabiegów - ocena skuteczności opiera się na holterze po zabiegu).
Pierwsze przykazanie w łagodnej arytmii komorowej to nie dać się zwariować. Niestety najgorszy wpływ arytmia tego typu ma na głowę (a właściwie na psychikę). Człowiek wsłuchuje się, wyłapuje każdy skurcz, który jeszcze bardziej go dołuje. Trzeba poszukać "odwracaczy uwagi". Nie mysleć o skurczach. Robi się od razu lepiej. Nie dajcie się zwariować. A gdy jest tego bardzo dużo warto porozmawiać z elektrofizjologiem o ablacji.
Pozdrawiam
EK
Avatar użytkownika
edward koźluk
Ekspert
Ekspert
 
Posty: 456
Dołączył(a): 31 sie 2008 11:21

Re: Dodatkowe skurcze komorowe

Postprzez anula » 03 wrz 2008 13:28

Urszulka z twojego opisu wynika iz przezywamy zupełnie to samo:( , a wiec panika, panika i jeszcze raz panika dotyczaca naszego zdrowia,a raczej serducha.Kiedy jest cos nie tak skurczy jest tysiace choc sa takze wtedy kiedy zupełnie beztrosko siedzisz w fotelu i ogladasz komedie-nagle serducho sie przewraca i nie wiadomo jaki ma w tym cel.. własnie niewiadomo..wtedy zaczyna sie panika:(
Choc wiemy ze nic nam sie nie stanie zawsze w głowie jest mętlik w takich momentach,człowiek chwilami wariuje, nie mówiac o tym co dzieje sie w naszej głowie-koszmar:(
To fakt ze im wiecej skurczy wysłuchujesz w sobie-badzmy pewni ze nas zbombarduja:(
pozdrówka
anula
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 43
Dołączył(a): 02 wrz 2008 20:48

Re: Dodatkowe skurcze komorowe

Postprzez Urszulka » 03 wrz 2008 13:51

Nawet jak mam lagodne wypadania platka zastawki mitralnej z minimalna fala zwrotna mçwimy o sercu strukturalnie zdrowym?
doktorze przepraszam, ze tak marudze alee zaczynam wpadac w paranoje :cry: :!:
Avatar użytkownika
Urszulka
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 213
Dołączył(a): 31 sie 2008 22:05
Lokalizacja: Mielec/Lecce

Re: Dodatkowe skurcze komorowe

Postprzez anula » 03 wrz 2008 13:56

Jacku naprawde nie ma sensu zamartwiac sie czy bedzie tych skurczy kiedys wiecej,wcale to nie jest powiedziane bo moze byc tak ze znikna :).wszystko jest w naszych rekach ,z własnego doswiadczenia wiem ze im wiecej bedziesz o nich myslał tym bedzie ich wiecej:( , gdyby dało rade o nich zupełnie zapomniec, mysle ze wiekszosc z nas nie miałaby problemów typu dodatkowe skurcze.
Co do mojego badania, owszem miałam badanie holterem jakies dwa lata temu,niestety miałam ,,dobry dzien'' i doktor powiedzia.la ze jest wszystko w porzadku i ze z tym trzeba zyc ,ekg tez bez zadnych zmian> ,zapisała jakies tabletki po których nie było zadnej róznicy:( wiec na skurcze nie biore nic , jedynie seroxat <ktory na mnie raczej nie działa> i xanax doraznie w chwili panicznego lęku :( pozdrówka:)
anula
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 43
Dołączył(a): 02 wrz 2008 20:48

Re: Dodatkowe skurcze komorowe

Postprzez edward koźluk » 03 wrz 2008 20:22

Urszulka napisał(a):Nawet jak mam lagodne wypadania platka zastawki mitralnej z minimalna fala zwrotna mçwimy o sercu strukturalnie zdrowym?
doktorze przepraszam, ze tak marudze alee zaczynam wpadac w paranoje :cry: :!:


To nie jest choroba. Wystarczy zmiana stanu nawodnienia (nawet w zakresie cyklu miesięcznego by wynik był bliższy ideału. Głowa do góry ;)
Avatar użytkownika
edward koźluk
Ekspert
Ekspert
 
Posty: 456
Dołączył(a): 31 sie 2008 11:21

Następna strona

Powrót do Dodatkowe skurcze komorowe / nadkomorowe

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości