Witam Pani Doktorze!
Cieszę się, że jest takie forum. Pozwolę sobie skorzystać, może Pan odpowie. Niestety, mój lekarz do końca mi nigdy wszystkie nie wyjaśnił, mam mnóstwo wątpliwości, a internetu nie chcę już czytać, bo się nakręcam.
Opiszę swój przypadek. Mam 24 lata. Gdy miałam 15 lat zdiagnozowano u mnie nadciśnienie tętnicze (140/100). Przebadano mnie pod różnym kątem ze względu na młody wiek. Stwierdzili, że to młodzieńcze i samo przejdzie. Kilka lat brałam propranolol. Kołatania serca też mi się zdarzały, ale nigdy ni wiedziałam co to jest:) potem brałam bisocard raz dziennie, w sumie z ciśnieniem nie mam już problemów, nie skacze mi. zwykle mam 100/60, 110/70.
3 lata temu dostałam w nocy silnego bicia serca ok 180 na minute. Przewieziono mnie do szpitala, i przez kilka dni zrobiono badania. Oto, co wtedy otrzymałam na wypisie:
diagnoza: napadowy częstoskurcz nadkomorowy. morfologia w normie, hormony tarczycy też, potas przy niższej granicy normy.
W karetce udało się zapisać częstoskurcz na EKG, to co mam napisane na tym z "R":
niepełny blok prawej odnogi pęczka Hisa, QS w aVL, czestoskurcz z wąskimi zespołami,
w drugim ekg dopisano jeszcze: płaszczony zał. w III.
Komentarz do holtera: *bez zaburzeń rytmu przewodzenia i zmian ST T*.
Na Echo serca też nic nie wyszło, wykluczono WPW. Powiedziano mi, że to na tle nerwowym. OWszem jestem nadwrażliwa od zawsze i nerwowa.
Ze szpitala wyszłam z nowymi zaleceniami: metocard 25mg x 3 dziennie. było okej. nie narzekałam przez 3 lata, czasem zdarzały mi się kołotania serca, czasem serce mi skakało, szarpnęło (czy to skurcze dodatkowe?)
3 tyg temu miałam drugi tak wyrażny atak, też ok 180. trafiłam na izbę, umiarowili mnie i pojechałam do domku. wyniki znów okej, lekarz znów powiedział mi, że chyba jestem niezwykle żywiołową osobą
Poszłam, zmieniono mi metocard na atenolol 25 mg x 2 na dobę. już jest okej, choć czasem serducho mi przeskoczy, szarpie. czasem przyspieszy do ok 90. ale mam cisnienie 105/65 zwykle a puls w ciągu dnia do 60-70, wieczorem 60.
Moje pytanie jest takie: czy w tym przypadku rzeczywiście nerwy mogą być dominujące? czy leczenie betablokerami jest prawidłowe? Czy ten niepełny blok prawej odnogi Hisa jest niebezpieczny dla mnie? Czy może jest jakaś droga do tego, aby to wyleczyć i nie bede musiała brak leków?
Dziekuje serdecznie za poświęcony czas



Trzymam kciuki! Powodzenia!