Do Dees-ja już nie raz pisałam ,że z arytmiami(różnymi) borykam się od ok. 30 lat i żyję( bez leków i ablacji).,ale pisałam tez ,że trzeba mieć zdrowe serce żeby arytmia nie zaszkodziła zdrowiu a ja mam serce zdrowe no i borykam się z tymi dolegliwościami pracując normalnie zawodowo a teraz jestem na emeryturze.U mnie te arytmie występują na tle nerwowym ,trochę próbowałam leków ale i tak dostawałam arytmii ,to leki odstawiłam całkowicie.Bez leków jest dokładnie tak samo.W Twoim wieku to jeszcze arytmii nie miałam to i leków nie brałam a i picie alkoholu nie sprawiało mi nigdy przyjemności co nie znaczy ,że w ogóle nie piję( teraz staram się pro zdrowotnie wypijać po 1 jednej lampce czerwonego wina dziennie- 3 razy w ciągu tygodnia).Mój Tata ma 84 lata i bierze leki ,np. na nadciśnienie i czasami sobie wypije kieliszek alkoholu nie przerywając brania leków i nic się nie dzieje w tym czasie z ciśnieniem a te leki mają podobne działanie co Ty bierzesz( ale rób to z umiarem , bo ja jestem właściwie wrogiem alkoholu szczególnie w młodym wieku,ale znowu całkowicie ,,zawiesić,,życie towarzyskie to też żle wpływa na samopoczucie).
DEES,jak zażyjesz tabletkę a za ok. 2 godz. spotkasz się z kolegami i wypijesz 1 piwko to na pewno nic Ci się nie stanie.
P.S.a co jest przyczyną arytmii u Ciebie?
