Arytmia serca nadciśnienie choroby serca układu krwionośnego.

Arytmia choroby serca kardiomiopatia nadciśnienie choroby układu krwionośnego.

arytmia komorowa

dr. Edward Koźluk - elektrofizjolog

arytmia komorowa

Postprzez jakubklak » 21 lis 2008 14:18

arytmia komorowa
witam,
panie doktorze zaglądam czesto na to forum i czytam wiele postow dotyczacych arytmi komorowej poniewaz wlasnie taka mi dokucza.wiele panskich odpowiedzi napawa mnie optymizmem gdyz analizujac swoje wyniki porownuje do innych i wynika ( na chlopski rozum) ze nie jest ze mna tak zle.badania badaniom, wyniki wynikom.problem jest taki ze mimo w miare lagodnej tej arytmii - około 200-300 pojedynczych pobudzen komorowych czuje sie przy tym fatalnie.w momencie ich odczuwania ( a mam wrazenie ze czuje kazde,nawet najmniejsze otkniecie) czuje sie zle, szrpie mnie w klacie, mam uczucie jakby pompowal sie balon, i w ogole odczuwzm duzy lek i niepokoj.grono lekarzy u ktorych bylem uspokajali mnie i zapewniali o braku zagrozenia.niestety ja to zagrozenie czuje. raz odpisal mi Pan ze 200 komorowych na dobe to norma.ok widze ze niektorzy maja tu 12 tysiecy i wiecej.spotkalem sie tez z ludzmi ktorzy maja takich pobudzen znacznie wiecej (tysiace) a ich tak nie odczuwaja.czesto o arytmi dowiaduja sie przypadkowo. mnie ona skierowala do lekarzy. mam 25 lat a serce pierwszy raz dalo o sobie znac 5 lat temu, na pierwszym roku studiow. dlaczego wczesniej tego nie odczuwałem?
pisał Pan wlasnie ze przy prawidłowym Echo taka ilosc pobudzen niczym nie grozi.chcialbym aby Pan rzucił okiem na moje wyniki:
HOLTER 17.09.2008
-96378 Qrs'ów
-max rytm 103
-min 62
Wykryto:
- 2 pojedyncze nakomorowe pobudzenia przedwczesne
-198 pojedynczych pobudzen komorowych
-1 bigeminii
0 czesteskurczy, blokow,pauz itd
HOLTER 28.04.2008
- 9 pojedynczych pobudzen nadkomorowych
-144 pojedynczych przedwczesnych pobudzen komorowych
-5 bigeminii
HOLTER 07.03.2008
-9 pojedynczych pobudzen nadkomorowych przedwczesnych
- 30 pojedynczych pobudzen przedwczesnych komorowych
TEST WYSIŁKOWY z maja tego roku
"próbe wykonano wg. protokołu BRUCE, osiagajac w czasie 18 min 14 sek przy obciazeniu 21 METS przyrost tetna od 70 do 190 co stanowi 96%tetna max.nie obserwowano istotnych deniwelacji odcinka ST.Bez zaburzen rytmu. Cisnienie od 110/70 do 180/90, po wysilku 110/60
I jeszcze USG serca z dnia 14.02.2008
-zastawka dwudzielna : prawidłowa
-zastawka aortalna:prawidłowa
zastawka tetnicy płucnej:prawidłowa
-zastawka trójdzielna :prawidłowa
Aorta 31mm
lewy przedsionek 39mm
lewa komora diastole 52mm
lewa komora systole 32mm
FS(%)-39%
przegroda miedzykomorowa 10,5mm
ściana tylna 10,5mm
prawa komora 25mm
EF(%):
- metoda single-plane elipse %
- metoda teichh 69%
wielkosc jam serca w normie.komory o prawidlowej funkcji i kurczliwosci.aparat zastawkowy morfologicznie i czynnosciowo prawidlowy.duze pnie naczyniowe w normie.plyn w worku osierdziowym w ilosci fizjologicznej.

I jeszcze chcialem dodac ze moj najgorszy holter( pod wzgledem ilosci komorowych pobudzen) dał nastepujace wyniki:
-162 pojedyncze nadkomorowe pobudzenia przedwczesne
-535 pojedynczych pobudzen komorowych przedwczesnych
- 5 bigeminii
- 5 trigeminii
- 1 para


Co o tym sądzić?
Czy jest mozliwosc skorzystania z konsultacji u Pana.? Podał pan adres centrum WUM.ile taka wiyta kosztuje. czesto bywam w warszawie wiec moze moglbym sie umowic na konsultacje.

pozdrawiam
jakubklak
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): 03 lis 2008 13:14

Re: arytmia komorowa

Postprzez Gabi » 21 lis 2008 15:17

też chcę mięc tyle pobudzeń....
a męczysz siępewnie jak każdy z tym okropienstwem :evil:
a wielkośc jam serca mamy prawie identyczne.
rzecz w tym, żeby rodząc się oryginałem, nie umrzeć kopią...
Gabi
Moderator
Moderator
 
Posty: 344
Dołączył(a): 29 sie 2008 22:11
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: arytmia komorowa

Postprzez jakubklak » 21 lis 2008 15:39

witaj Gabi.
przed napisaniem do doktora czytalem tez twoje posty.jesli dobrze pamietam to pisalas ze masz kolo 12 tys? powiem krótko: współczuje ogromnie bo jesli odczuwasz je tak jak ja to musisz czuc sie okropnie.ja nie wyobrazam sobie siebie z taka iloscia tak odczuwanych skurczy. w zeszlym roku przeszedlem zalamanie, wyladowalem u psychiatry, nie wiem na ile to bylo grozne ale pare razy przez glowe przeszly mi rone mysli.szukalem rozwiazania i czsami w lzach myslalem zeby to skonczyc.nie wazne jak byleby sie to skonczylo....
nie zanudzam.z tego co pisal doktor to przy takiej ilosci ablacja moze byc skuteczna.wierze ze uda ci sie wyablowac to kure....two!!!
jakubklak
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): 03 lis 2008 13:14

Re: arytmia komorowa

Postprzez Gabi » 21 lis 2008 15:46

Kuba w lipcu miałam tylko 1400 na dobę i już się męczyłam....potem odeszły w sposób błogosławiony na 4 miesiące i żyłam, wreszcie żyłam!!!!!
a tydzień temu wróciły bo tak im się zachciało, średnio 10 na minutę, oceniam swojego Holtera na ok 15 tyś.....taka ilość była dla mnie niewyobrażalna....a jednak.....
boję się ablacji...i boję się, że usłyszę, że nie ma innego wyjścia, boję się ze serce tego nie wytrzyma, bo o głowie już nie mówię, pozostaje wyc bezsilnie do ściany....Depresja, beznadzieja, żadnej radości...gdy tylko odchodzą-fruwam, dosłownie i w przenośni....
odczuwam każdy skurcz.
obawiam się jednak, że Tobie pozostanie nauczyć się życ z tą ilością.

i uwierz mi, też mam różne myśli, np żeby sobie wyrwać serce :D
rzecz w tym, żeby rodząc się oryginałem, nie umrzeć kopią...
Gabi
Moderator
Moderator
 
Posty: 344
Dołączył(a): 29 sie 2008 22:11
Lokalizacja: Sosnowiec

I ja wtrace slowko..:)

Postprzez kamu » 21 lis 2008 16:55

Z moich wynikow Holtera i echa ( czekam wciaz na rezultat TEE) wynika jakies podobienstwo do Twoich dilegliwosci, Jakubie:) Komorowych nie mam duzo, ostatni Holter wylapal tylko 13:))) Ale to byl jeden z lepszych dni....Tych nad..ponad tysiac....ale one sa przeze mnie znosniej tolerowane. Koniecznie chcialabym wiedziec, czy odczuwasz czasem chwile...co za precyzja!!;)) okreslenia!!....jakis ulamek bolu....Bo u mnie jest tak, ze te lagodniejsze znosze...i wnioskuje, ze to owe nadkomorowe....ale jak mnie dopadna te bolesne...to czuje jakby prad, goraco, bol...jakich okreslen tu uzyc jeszcze....od mostka do samego gardla! Zrobi mi sie przez chwile z lekka duszno, nieprzyjemnie bardzo...i mam wrazenie, ze kolejny taki rozlozylby mnie na lopatki..:( Ale nie zdarzyl sie jeszcze jeden po drugim, wiec dochodze do siebie....No i glowkuje czy to te komorowe sa takie dokuczliwe...czy to jeszcze jakies inne chol...stwo...
Mam przy tym jeszcze tetniaka przegrody miedzyprzedsionkowej i drozny otwor owalny, ale podobno na razie bez potrzeby zabiegu.
Pozdrawiam kolejnego sercowca:)
kamu
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 32
Dołączył(a): 06 paź 2008 22:46

Re: arytmia komorowa

Postprzez jakubklak » 21 lis 2008 17:47

witam,
podobnie jak ty fatalnie znosze te komorowe.nie ma tu dobrego sposobu na określenie tych dolegliwosci. wydaje mi sie ze kazdy odczuwa to inaczej, malo tego ja tez odczuwam je roznie.za kazdym razem jest to fatalne uczucie, jak dla nieporownywalne z niczym innym.strach i lek temu towarzyszacy jest okropny.jak z tym zyc???
na pewno komorowy jest bardziej nieprzyjemny...
jakubklak
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 42
Dołączył(a): 03 lis 2008 13:14

Jakubie..:)

Postprzez kamu » 21 lis 2008 21:16

Strach towarzyszy czlowiekowi zawsze i wszedzie....nieproszony gosc...
Wierz mi mozna z nm walczyc!!:))
I walcze z nim od lat...z roznym skutkiem..ale oswoilam ten paniczny strach, a to najwazniejsze...juz mi tchu nie odbiera i zycia nie dzieli na sekwencje...
Wiem, ze inni cierpia wielekroc bardziej ode mnie....i jestem z nimi calym swoim chorowitym sercem....
Jakubie, zostan tu z nami, a nabierzesz checi do zycia i odwagi, by pokonywac te paskudne dni....spojrz na Gabi, Abi, Marii...jestem pelna podziwu, najszczerszego dla NICH.
Pozdrowienia:))
kamu
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 32
Dołączył(a): 06 paź 2008 22:46

Re: arytmia komorowa

Postprzez Kasia Bieżuńska » 22 lis 2008 14:35

2500 komorowych na dobe i juz mam je gdzies, skoro sie nie umiera to nie pozwole zeby to gowno zasmiecało mi zycie.Mysle o czyms innym i zyje, czasami czuje sie fatalnie bo wiecej szarpie, juz wiem czego unikac, jak zyc by mniej szarpało....
I don't........
Avatar użytkownika
Kasia Bieżuńska
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 428
Dołączył(a): 01 wrz 2008 13:41

Re: arytmia komorowa

Postprzez marii » 22 lis 2008 14:59

Kasia Bieżuńska napisał(a):2500 komorowych na dobe i juz mam je gdzies, skoro sie nie umiera to nie pozwole zeby to gowno zasmiecało mi zycie.Mysle o czyms innym i zyje, czasami czuje sie fatalnie bo wiecej szarpie, juz wiem czego unikac, jak zyc by mniej szarpało....


Kasiu a co robisz, zeby ich unikać?
Moze innym podsuniesz jakiś pomysł?
marii
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 1274
Dołączył(a): 12 wrz 2008 21:15

Re: arytmia komorowa

Postprzez Kasia Bieżuńska » 22 lis 2008 15:36

duzo dało mi odpoczywanie...brzmi naiwnie ale jednak. Staram sie nie przemeczac, nie chodzic pózno spac, troszke jezdzic na rowerze ale nie szalec ,pije magnez i cos ziołowego na uspokojenie i przede wszystkim dystans do zycia i ludzi. Oczywiscie łatwo mówic gorzej wykonac bo nieraz mnie takie nerwy łapią ze hej i wtedy widze ze mnie bardziej szarpie. Zero kawy, alkoholu i innych dopalaczy.I ta swiadomosc ze nic sie nie dzieje jak serce zdrowe. Opanowanie....i tyle.
Gorzej sie czuje jak chodze np po galeriach handlowych bo tam strasznie duszno teraz ( to samo w lecie np w autobusach) wiec staram sie tam nie chodzic. Zajac sie czyms na serio, nie wsłuchiwac sie, nie panikowac. Łapią mnie jeszcze takie szybsze bicia serca wtedy biore Isoptin i czyms sie zajmuje.
I don't........
Avatar użytkownika
Kasia Bieżuńska
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 428
Dołączył(a): 01 wrz 2008 13:41

Następna strona

Powrót do PYTANIE DO EKSPERTA

 


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości