Arytmia serca nadciśnienie choroby serca układu krwionośnego.

Arytmia choroby serca kardiomiopatia nadciśnienie choroby układu krwionośnego.

ablacja

Za szybkie lub za wolne bicie serca, przyśpieszony rytm.

ablacja

Postprzez luis » 19 lis 2009 19:24

ablacja

Witam , mam 29 lat i od dłuższego czasu męczą mnie czeste napady szybkiego bicia serca, głównie przy nagłej zmianie pozycji ciała, kiedy jestem zmęczona lub zdenerwowana. Mam to od zawsze natomiast w ostatnim czasie nasiliło mi się . podczas ataku muszę wykonać skłon do przodu głowę w dół i głeboki oddech. Wtedy serce wskakuje
w swój normalny rytm, jednak zdarza mi się bardzi często pojedyńcze szarpanie, przewracanie serca.Niestety nie udało zarejstrować się tego na ekg ani holterze.Proszę o informację jakie mogą być skutki takich napadów czy coś mi grozi.


Byłam u Pana doktora Piotra Kułakowskiego , któr podejrzewa u mnie częstoskurcz nadkomorowy i stwierdził,że trzeba zrobić ablację. Ogromie się boje . Proszę o informację gdzi najlepiej w Warszawie robić ablację i u kogo.
luis
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 1
Dołączył(a): 16 lis 2009 09:36

Re: ablacja

Postprzez Scarlett72 » 02 sty 2010 21:21

Witaj luis :)
Dopiero dziś zarejestrowałam się na tym forum więc dopiero teraz mogę Ci podpowiedzieć, gdzie można zrobić ablację w Warszawie :)
Ja osobiście jestem po dwóch ablacjach oraz jednym badaniu elektrofizjologicznym i oczekuję na trzecią ablację. Wszystkie miałam przeprowadzane przez "ekipę" prof. Franciszka Walczaka w Klinice Zaburzeń Rytmu Serca Instytutu Kardiologii w Warszawie (Anin). Pomimo tego, że zabieg nie należy do najprzyjemniejszych - jest przeprowadzany przez przesympatycznych i najlepszych fachowców w Polsce.
Masz ochotę dowiedzieć się więcej o zabiegu - pisz proszę.
Życzę wszystkiego dobrego i przede wszystkim zdrowia.
Scarlett
Ostatnio edytowano 03 sty 2010 20:39 przez Scarlett72, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Scarlett72
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 10
Dołączył(a): 02 sty 2010 21:04
Lokalizacja: Bydgoszcz, Warszawa

Re: ablacja

Postprzez Marianna » 03 sty 2010 10:55

a dlaczego aż tyle miałąś ablacji?Wszytskie nieudane czy co?
Marianna
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 69
Dołączył(a): 22 mar 2009 18:04

Re: ablacja

Postprzez Scarlett72 » 03 sty 2010 13:42

Witaj Marianno :)
Żadna ablacja nie daje 100% gwarancji, że zaburzenia zostaną wyeliminowane i nigdy się już nie powtórzą. Ja miałam dwie ablacje w 2006 roku. Po pierwszej powiedziano mi wprost, że to nie jest ostatnia, że trzeba poczekać aż serduszko się zregeneruje i należy zrobić drugą. Powodem był fakt, iż miałam bardzo dużo ognisk przewodzenia, które trzeba było wypalić. Nie można było zrobić tego wszystkiego za jednym razem bo doprowadziłoby to do zgonu (całe popalone serce mogłoby nie wytrzymać zwłaszcza, że jest osłabione i wadliwe od urodzenia). Miałam tzw. spokój przez 3 lata i...znowu się pojawiły częstoskurcze, które zawsze przerywane sa kardiowersją elektryczną, co nie wpływa pozytywnie na organizm ani na serce toteż......czeka mnie kolejna ablacja, bowiem okazuje się, że jeszcze jakieś ogniwko zostało i tak broi :)
Jak macie jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem. Pozdrawiam cieplutko.
Avatar użytkownika
Scarlett72
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 10
Dołączył(a): 02 sty 2010 21:04
Lokalizacja: Bydgoszcz, Warszawa

Re: ablacja

Postprzez mama Filipa » 14 lut 2010 22:23

Witam.Mój synek ma 5 lat.Prawie 2 lata temu stwierdzono u niego zespół WPW. U niego ataki trwają do ok 20 minut sine usta,zimne poty i skarży sie na silny ból głowy.Holter zarejestrował 320 ud/min.Czy są rodzice,których dzieci mają podobny przypadek?
mama Filipa
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 2
Dołączył(a): 14 lut 2010 21:34

Re: ablacja

Postprzez MuleZ » 09 lis 2010 21:15

Witam serdecznie. Mam lat 30 i jak tylko mogę sobie przypomieć mając 15 lat miałem czasami przeskoki serca co powodowało u mnie napad nie opanowanego lęku o siebie, ale napady trwały kilka minut i serce wpadało w swój rytm, czasami to wracało i raz trwało długo czasami króko. Mineło 15 lat i od pewnego czasu ze wzgledu na sres podejżewam to powróciło i to do tego stopnia ze wylądowałem w szpitalu na eRce i jestem po pierwszej kardiowersji. A dokładnie 10.10.10r, Fajna data ale nie dla mnie. Mam leki jakieś chyba tylko takie profilakyczne - KALIPOZ -BETALOK ZOK 50, ASPIRYN PROTECT 100 - MGB6 x 3 dziennie. Jest na razie OK i tylko czasami cos tam mi przeskoczy. ALE mialem robione echo i nic nie wyszło serce OK, Miałem po Kardiowersji Holtera 24h i nic. kazali mi z holterem pochodzic po zabiegu kardio, poschylac sie , po schodach posmigac i nic. wszystko OK ale mimo to czasami pojawia sie u mnie jakiś lęk i jak by mi sie chcialo odbic po napiciu lub zjedzeniu tak jak by bombel sie w żeładku robił i juz wiem ze atak nadchodzi. Dodam tez że czasami sobie poćwicze w domku na siłowni a zwąłszcza śmigam na orbitreku i powiem wam ze moja kondycja jest zadziwiająca. Nigdy jeszcze nie mailem takiej wyrzymałosci. Mimo to ćwicze z lękem a musze pozbyć sie pare kilo. Dziś miałem pierwszy taki atak co juz myślałem że bedzie znowu wizyta na eRce ale trwalo to moze ze 3-4 sekundy. Mam też starać sie na wizytę w Bydgoszczy ale na przyszły rok. Modle sie zeby to juz nie wracalo i psycha mi troszkę siada. Moze mnie ktoś z was pocieszy jakoś. Jak reagowac na to lub zapobiegać?? Czy tylko ABLACJA powoduje całkowite lub w jakimś większym stopniu pozbycie sie problemu czy moze są inne metody wyleczenia?? Chce jechać w tym roku na kontrakt do niemiec ale boje sie ze mnie tam złapie i nikt mi nie pomoże. Stres mnie strasznie zrzera co w ogóle mi nie pomaga.

Pozdrawiam wszystkich Paweł
MuleZ
Użytkownik
Użytkownik
 
Posty: 3
Dołączył(a): 09 lis 2010 20:59


Powrót do Tachykardia / Bradykardia / Częstoskurcze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości