No jak tam, kochani sercowcy...moze uda sie zorganizowac spotkanie w Rzeszowie....wszak nie tylko STOLICA lubi sie baaawic;))
Biore pod rozwage lato, ktore spedzam zaaawsze w kochanej Polsce (patriotka nieuleczalna!!)... i moze zwabie podkarpackich chuderlakow na male wygibusy w fajnym okolicznym lokalu...
krakusy, trojmiescianie i bialostoczczanie tez mile widziani:)) A sila fachowa z saaamiutkiej stolecznej wrecz wskazaaana...

